mike002 blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2004

polak

9 komentarzy

jutro ustny polak!!!

bloga prowadzę 100 dni, a na liczniku prawie 600 ;] zajefajnie.

Byłem w szkole, miałem polak. Po lekcji podchodzę do Klaudi pytam się co dostałem. Ona: cztery. Oficjalne dopiero za dwie godziny. Już się zaczynam cieszyć, a Ona do mnie: Napisałeś tak głęboko, tak z siebie jest ta praca. Co maiłem zrobić? Wydałem z siebie samczy okrzyk radości. Jeeaa! Zamotałem się coś przy drzwiach i udałem się na spotkanie w sprawie strony biernej na jutrzejszy ustny anglik. Piszę to do 15 i kończę, biorę książki, he – he! – kujonek. Mam zatem wyniki na razie:
Polak: cztery
Mata: pińć

W szkole dostałem fotosy z impry co była u mnie w sobotę. Jakoś traki ciężki jestem, ale nie wiem dlaczego. Może dlatego, że paliłem jakiś niepewny siuwax w pociągu. Niby saszetka z której nabijaliśmy leży przede mną, ale ciężko mi i jak bym się przespał, to by moje ciało nie miało by żadnego ale. „Ale” jednak jest i mobilizuje resztę.

Sobota (retrospekcja)!!!

Rano:
Przygnębiony, samotny, zły.
Dzwonie do Nowaka (nie przepadam za nim). Wiesz imprezę robię wieczorem. On :”a ile będzie, 4? Nie będę wam przeszkadzał”. To spie^^^^^^. Ale popsuł mi na tyle nastrój, że myślę no to się nie uda, koniec, ma rację.

Mijają godziny.
Nic szczególnego, szykuję się, może cos wypali.

20:30 Dzwoni Janek: Jestem w Mostówce, przy skrzyżowaniu, co dalej? Ja. O k^^^^. On: [minuta ciszy], co nie ma? Jest wiedz na górkę. Na moim podwórku stoi kasztan. Podjechał. Wsiadłem. Było nas 2. Dobra jedziem po Maćka. Jest nas 3.

21:10 Sms from Marta. “Jesteśmy pod “Supermarkiet Apig”. Niech ktos po nas wyjedzie, albo wskazowki. Pliss.”. Janek jedziem, zapuść radio plus, bo tylko to odbiera ;) i jedziewa.

21:17 Zajeżdżamy na parking. W cieniasie Kali’egoi z piętnaście ludzia, jeden na drugim, po trzy, cztery osoby. Zatrzymujemy się, a Oni jak mrówki przeleźli w „nasz” samochód ;). Dobra jedziewa na Kociny, Kicice, Kicony (Kiciny tak naprawdę – tam mam drugą chatę).

Zajeżdżamy, wszyscy wyłażą, mówię: czujcie się jak u siebie, pakujcie się do środka. Za jakieś 2 minuty, kiedy wziąłem stuff z poldka Janka kitram się do środka. I widzę: Kali szuka zapalnika od światła, a Bóg dlatego zesłał komórkę, aby w ciemnych pokojach wykorzystywać światło, które z niej może emanować. Więc jestem w środku: Klai, zostaw, tu nie ma światła, Ampkowi w tym momencie wypada kamień z jedynej zapalniczki… [tak wiem...], mówię: Maciek idziemy załatwić prąd, a reszta niech się gości [swoją drogą, no tak zajebiście, zostawiam ich w pustym domu bez prądu. Przecież dziećmi nie są? – ale ten temat jeszcze będzie rozważany ;)]

Jesteśmy z Maćkiem na podwórku sąsiadów, mamy przedłużacz. W ogóle to wbijaliśmy się tam ze 4 minuty… No to pukam do tych drzwi. Wychodzi jakiś wapniak (ok.40 l): A to ty tak wiem, ja byłem na weselu, trochę wypiłem, na tak z 5 minut to potrwało. Ciągniemy przedłużacz, nie sięga. Choć Maciek go zmusimy, żeby starczył. Idziemy. Jest już dużo. Pukam. Ta sama sytuacja: nikt nie otwiera, ciemno, głucho wszędzie, ciemno wszędzie, co to będzie, co to będzie? Ano otwiera tym razem Wasiaczka: no już mamy. Ona: du^a Cię swędzi i no i innych przekleństw skromna wiązka. W pewnym momencie wypycha mnie za klatę i szybko zamyka drzwi. Ale nie był bym harnaś, co łapie muchy na weselach, jakbym nie zablokował w ostatniej chwili nogą, myśląc: tam czekają na mnie moi goście [no na prąd już pewnie bardziej ;) hehe]. No dobra wracamy: Otwieram drzwi, a tam Marta na drabiunce na strych, psia krew, tam sama trocina jest, no i Maras już grila zdążył wnieść, spoko chcecie to spalcie ten dom. My z Maćkiem idziemy jeszcze załatwić czajnik elektryczny od drugich sąsiadów – Ołdaków, no nie mam swojego, ale też było uzgodnione. Wróciliśmy z mokrymi butami, czy mówiłem, że były mokre? ;)

Szybko zarządziłem, kto czym ma się zająć i spoko:
Marek & Natalia – gril
Ampek – dj
Paulina – kanapki
Pozostałe dziesięć – może robić co chce

Może jeszcze napomknę, ze za jakieś 1,5h od startu zwalił się Psychol, przywiózł the 2Xkatarzyna i spoko, nie zjawiły się tylko 2 osoby w sumie z zaproszonych (i w d^^^^ to głęboko mam, a w cale to nie jest tak, ze nie mogły, czy cu, od Kaniaka, to nawet odpowiedzi na zaproszenie, no Dworas spoko – zadzwonił, ze nie będzie i już). Na imprezie grali: Just5 (kaseta, która leżała 5 lat w magnetofonie okazała się hitem numbero uno, potem Prodidźi ;), przy którym Ampek wpada w trans i to co dla Michaela Jacksona jest sufitem, ale niego jest podłogą !!! A reszta to zwykły imprezowy standard). Do żarcia skołowałem: 3,5 kg kiełbasy (na grila), 3 bochenki pokrojonego chleba, 5 browarów, jeden Absolwent, 2. ogórki, 2. cytryny, herbata, kawa, kapuczinio [ale ja mam pisownię zajebistą ;)], ciastka. Kechup też się znalazł, a i 10 litrów popitki + 2 litry Sprajta, co żem go wziął jak wyjechałem po Psychola, co Kaśki przywiozły szarlotkę i tort. A i były paluszki i precelki i cipsy, stół ni ewyglądał pusto.

Cieszę się, że wiele razy słyszałem, że się wszystkim podoba, bo fajnie coś takiego wiedzieć. Fajnie, bo planuje już następną, będzie na dworze. Będziemy siedzieć na sofach a na środku wielki ogień i muzyka, i gwiazdy, i zapach bzu, i:
„wiem, ze każdy dzień w obcym mieście, to nie to samo, serce mówi śpiesz się tam, gdzie twoje eldorado, i niech kierunku nie wyznacza Ci choryzony, bo tak naprawdę iść dokądkolwiek, to iść do nikąd”.

[sory, jeśli są błędy, ale nie mogłem tego przeczytać już ponownie – trzymajcie kciuki w piątek od ósmej, zdaję angol].

A to fotosy z Siemaensa [znowu ta właściwa pisownia] Marasa:

Oto ja i Marta=> ..:: Michał I Marta::..
..:: Zmulony Kali::.. <=ZmulonyKali
Ja cyba z deka%=> ..:: Ja nawalonu chyba z deka::..
..:: Zmulony Kali::.. <=Paulina, Natali, ręce pągowskiego
Ja cyba z deka po2X%=> ..:: Ktoś tu szczęśliwym jest ;) ::..
..:: Maras ::.. <=Maras
Kaśka, Maciek=> ..:: Jęśli to są schody, to są mokre ::..

W sobotę była u mnie impreza, dokładnie na ten temat w piątkowej notce. Będzie trochę zdjęć (z aparatu Marka). Było 13 osób, czyli o 2 mniej niż zaprosiłem. Najmilsze są komplementy typu:nie żałuje, że przyjechałem, fajnie było, postarałeś się, kiedy następna?. No co do tego ostatniego to już miałem dzisiaj kilka propozycji, nawet na następną sobotę i, że Oni wszystko załatwią (, czyli żarcie), a ja zaplanuje tak, ze wszyscy zostaną do minimum 12, bo fajnie jest długo zostać..

Z maty sprawdziła z matury mam piątkę, nie zdaje ustnych. Trzymajcie kciuki za piątek, bo zdaje z angola i może być.. różnie, a na pewno teraz jest sooooper. Webbaza się rozwija. Nie wiem skąd Ci ludzie się biorą, ale chyba warto wejść na ta stronę od czasu do czasu. Nie wiem? Wiem natomiast, ze buduje forum i, że jest nabór na moderatora, adminów będzie dwóch: jabari i jellyeater, moderatorów mam na razie pięciu + 2 osoby od tekstów, czyli zwykli redaktorzy, skład jest spoko i jak wieża Babel spowodowała chaos, to na razie nasze działania tak wyglądają, wierzcie mi, nie opiszę tego, ale podział forum prezentuje się tak (bez opisów)(na pewno się zmieni – to bankowo!):

Linki
Ciekawe strony

Webdesign
Kody
Grafika
Animacje
Tricki
Wasze strony i projekty
Oceny

Bez opłat w Internecie
Serwery
Aliasy
Konta
Inne.

Samodzielne promowanie witryny
Sposoby

Dotyczące serwisu(ale chyba lepiej Serwis)
Uwagi i komentarze
Błąd

Oferty kupna i sprzedaży(a może lepiej Targ)
Kupię…
Sprzedam…
Wymiana…

Każdy temat

Po pierwsze jest to pierwsza i tylko moja opcja, musi być bardziej intuicyjne i najwyżej 3 kategorie, a w nich zawarte działy.

WeBBazA ruszyła pełną napakowną piersią i ze niczym Heraklit zabił hydrę to ona narazie niedoświadczona staje w szaranki z mega portalami ;], oto aliasy:

webbaza.pc-centrum.com (sponsor ;])
webbaza.kul.pl
webbaza.wirtualnie.pl
webbaza.end.pl
webbaza.4.pl
webbaza.xp.pl

sprawdziłem dzisiaj w wyborczej rozwiązania z maty, są idento, ale WBBA ważniejsza ;]

Właśnie maturę z polskiego przestałem pisać…

Pisałem temat pierwszy w mazowieckim, czyli nie pamiętam konkretnie, ale chodziło w nim o to których poetów i filmy ludzie cenią bardziej, czy te które doprowadzają do płaczu, czy radości. Odpowiedz uzasadnij.

Co pisałem?
Totalna rozkmijka [- cokolwiek to znaczy ;)]. Napisałem 8 stroooon pooodaniowych, oby na teeeemat i oby ję pozytywnie zatkało, zn. Klaudi. Weszła dzisiaj do naszej sali. Patrzy na mnie. Szpcze. „Który?”. Pokazuje ok.(zn. piąstka zaciśnięta, kciuk w prostopadle do reszty, nie pokrywa się z dłonią). Ona nie skumała od razu.

Co myślę o swojej pracy?
Mi się podoba ma to coś, ma przekaz i ma jaja po prostu. Podoba mi się jak to na pisałem, podoba mi się wstęp i zakończenie. Nie powinno być źle. Może mała spina, że wszyscy wybrali pierwszy i może się pojawić praca podobna do mojej, nie będę krył nie wszystko co tam na pisałem jest moje (to naturalne, wszyscy tak robią i tu jest ten kluczek), kto k* by czytał Zbrodnię i karę. Jest mi z tym źle, bo wiem, że ta ocena nie będzie moja. Z drugiej jednak strony nie wiąże przyszłością z polskim, więc dobrze jest go zdać.

Was też zastanawia czemu nie ma obrazków? Wiedzcie, że mnie też i niedługo na WeBBaziE wszystkie moje (te lepsze) grafiki będą dostępne i z tamtąd będą fof all awailable (jest lub miało byś z angielska „dostępne”). Wejdę teraz do sieci, a potem pogram w Diablo II.

… matura z polaka, a ja kręcę się z kumplami po Wyszkowie. Nawet się nie zastanawiam co by było gdym nie zdał. Ja chcę wieść akademickie życie, chce mieć nieograniczoną swobodę. Chcę mieć możliwości. Ta wegetacja, którą teraz wiodę męczy mnie czasem po prostu nie do zniesienia. (np. siedzę i produkuje portal www.webbaza.pc-centrum.com dla początkujących webmasterów, ale jak tam wejdziesz w chwili gdy piszę tą notatkę to większość działów jest nieaktualna, jest inne logo i na moim hdd wygląda to inaczej niż w necie)

Jest taka piosenka Trzeciego Wymiaru (leci w tle na mojej stronie domowej ;). Cała treść w niej zawarta jest tak autentyczna. Wszystko o czym ta formacja rapuje ja znam z autopsji.

Jezus Maria za tydzień matura, a ja mam świnkę ;0. Bez kitu. Po pierwsze wcale nie jestem spuchnięty. Moja mama się dziwi, ale nie wie, że wyznaczyłem sobie kurację lufka przed i po śnie. Czuje to wszystko na gębie, ale wyglądam normalnie. A i w życiu nie sypiałem tak dobrze, nawet mam fajne sny. Wczoraj nic się nie uczyłem, ale dzisiaj… i jutro… ;) .

PS. Moja twarz jest śmieszna przy dotykaniu. ;)


  • RSS